

W XVII-wiecznej Europie nietolerancja osiągnęła szczyt. Ogarnięty masową histerią kontynent stał się areną 100 tysięcy procesów religijnych.
więcej
Chcesz otrzymywać najnowsze wieści z dziedziny nauki zapisz się do newslettera
Dzieci poczęte in vitro nie są mniejsze niż inne, nie są też w większym stopniu narażone na wady wrodzone. Kobiety korzystające z tej metody są za to bardziej narażone na powikłania ciążowe - piszą w raporcie naukowcy z Japonii. O ich wnioskach informuje Reuters.
Z badań przeprowadzonych w Japonii wynika, że ryzyko urodzenia dziecka za małego w stosunku do wieku ciążowego jest podobne w przypadku kobiet zapłodnionych w sposób naturalny i kobiet zapłodnionych in vitro.
Pracująca dla WHO Mai Fujii porównała dane na temat 1400 dzieci poczętych in vitro i 54 tys. dzieci poczętych naturalnie. Niską wagę urodzeniową miało co piąte dziecko z grupy in vitro i co szóste dziecko z grupy kontrolnej, jednak różnica ta zatarła się, gdy naukowcy uwzględnili inne czynniki, m.in. wiek matki. Wady wrodzone zidentyfikowano z kolei u 2 proc. noworodków w obu grupach.
Naukowcy zaobserwowali jednak, że 5 proc. kobiet zapłodnionych in vitro miało objawy łożyska przodującego, w porównaniu z 1,5 proc. kobiet zapłodnionych naturalnie.
Łożysko przodujące może wystąpić w drugim lub trzecim trymestrze ciąży. Jest wówczas przyczyną krwotoków i może utrudnić poród naturalny. Powikłanie to zdarza się raz na dwieście ciąż, przy czym rzadko przy pierwszym dziecku. Bardziej narażone są kobiety, które przechodziły operacje macicy lub w przypadku ciąży mnogiej.(PAP)
koc/ tot/
In vitro vs. metody naturalne
Jedną z przyczyn niepłodności jest niezagnieżdżanie się zarodków w macicy. Jeśli kobieta ma tę przypadłość a leczy się metodami naturalnymi co może trwać nawet kilka lat, to w tym czasie kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt zarodków nie zagnieżdża się i umiera. Zatem in vitro powoduje dużo mniejsze straty zarodków. O tym jednak przeciwnicy in vitro a zwolennicy metod naturalnych nie wspominają.